Jedyny Ocalały

Ekspedycja ratunkowa wyruszyła, by odnaleźć samolot, który rozbił się głęboko w dżungli.
Maczety cięły mokre liście, w radiu słychać było tylko szum i...

Ekspedycja ratunkowa wyruszyła, by odnaleźć samolot, który rozbił się głęboko w dżungli.
Maczety cięły mokre liście, w radiu słychać było tylko szum i trzaski.
Do końca trzymali się nadziei, że ktoś ocalał.

Gdy wreszcie dotarli na miejsce katastrofy, ich oczom ukazał się przerażający widok: wypalony las, porozrzucane części kadłuba, bagaże… Jednak nigdzie nie było ciał.
Nagle dostrzegli brodatego, półnagiego mężczyznę. Siedział oparty o drzewo i obgryzał sporą kość. Kiedy wyssał z niej cały szpik, rzucił ją na ogromny stos podobnych u jego stóp. Dopiero wtedy ich zauważył.
– Hura! Jestem uratowany! – zawołał i zatańczył z radości.

Kiedy ochłonął, ratownicy posadzili go i podali wodę, po czym wrócili do pracy.
Badali dalej teren, oglądali szczątki maszyny, robili zdjęcia, pomiary i notatki. Z minuty na minutę coraz wyraźniej rysowała się straszna prawda o tym, co musiało się tutaj wydarzyć – ocalały mężczyzna zjadł wszystkich swoich towarzyszy.

Dostrzegł niemy zarzut w ich spojrzeniach i wrzasnął histerycznie:
– Nie możecie mnie za to osądzać! Ja… ja tylko chciałem przeżyć!
Na to odezwał się szef ekspedycji:
– Nie mamy zamiaru sądzić cię za to, co zrobiłeś, żeby przetrwać… ale ja pierdolę, chłopie – ten samolot rozbił się przedwczoraj!


Wolisz posłuchać? Sprawdź tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.

,

Dodaj komentarz