Kawały o rolnikach

ZIEMNIAKI! KARTOFLE! PYRY!

Rolnik z dorosłym synem jeżdżą po osiedlach i sprzedają kartofle.
– ZIEMNIAKI! ŚWIEŻE ZIEMNIAKI! – wołają pod blokiem.

Z trzeciego piętra wychyla się kobieta:
– POPROSZĘ CZTERY WORKI!

– Młody, leć na górę – mówi ojciec.
Syn dostarcza zamówienie, klientka pyta:
– Ile płacę?
– Dwie stówki.
– Ojej, nie mam…

Kobieta rozpina guzik w bluzce.
– Ale pan jest dorosły, mnie też niczego nie brakuje – może zapłacę w naturze?

– Hmmm… Wie pani, musiałbym to skonsultować z ojcem.
– Ale, no wie pan… przecież pan jest dorosły i nie potrzebuje zgody…
– Jednak wolałbym zapytać.
– Poważnie?! Dlaczego?
– Aaa… bo w zeszłym roku… siedem ton prze***aliśmy.


Wolisz posłuchać? Sprawdź tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.

,

Krowa z Kielc

Pewien rolnik chciał, żeby jego krowa się ocieliła, ale nie chciał płacić za inseminatora.
Dogadał się więc z sąsiadem, który miał byka.

Przyprowadzili go następnego dnia i samiec od razu wziął się do roboty.
Wskoczył na krowę… ale ta tylko się otrzepała i strąciła go z grzbietu.
Spróbowali drugi raz – to samo.
Trzeci – wciąż bez sukcesu.

W końcu właściciel buhaja mówi:
– Przywiążmy krowę do ogrodzenia, a ty jeszcze trzymaj ją za rogi… może wtedy się uda.
Niestety, i ta próba zakończyła się fiaskiem.

Wtedy sąsiad mówi:
– Słuchaj… a czy ty przypadkiem nie kupiłeś tej krowy w Kielcach?
– No, faktycznie! A skąd wiedziałeś?
– Aaa… bo moja żona też jest z Kielc.


Wolisz posłuchać? Sprawdź tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.

Oszczędna gospodyni przy zapalonym świetle

Gospodarstwo otworzyło się na agroturystykę.
Jeden z budynków gospodarczych przerobili na izbę dla gości, którą wynajęło pewne małżeństwo.
Wszyscy byli zadowoleni, ale gospodyni – kobieta oszczędna z natury – nie mogła zdzierżyć, że światło w ich oknie pali się całą noc.

Rano, przy śniadaniu, pyta:
– A czemu wy tak to światło do rana palicie?
– A bo my, proszę pani, kochamy się przy zapalonym świetle.

Zaskoczyło ją to i tylko wydukała:
– Przy… Przy świetle…?
– Niech pani spróbuje.

Nazajutrz, spotykają się na podwórku.
Turysta zagaduje:
– I jak? Spodobało się?
Kobieta tylko westchnęła:
– Ech… Seks jak seks… ale za to ile dzieciaki uciechy miały!


Więcej dowcipów na wsi? – Kliknij tutaj

Wolisz posłuchać? Sprawdź tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.