kawał o księdzu

Spowiedź i ulewa – Kawał o księdzu

Przygnębiony młody mężczyzna przyszedł do spowiedzi.
– Proszę księdza, zgrzeszyłem.
– Co się stało, mój synu? – pyta duchowny.

– Tydzień temu poszedłem do biblioteki. Zaczytałem się aż do zamknięcia. Kiedy miałem wychodzić, lunęło jak z cebra. Musiałem przeczekać. Razem ze mną została bibliotekarka – młoda, atrakcyjna… Tak od słowa do słowa, no i jakoś tak wyszło, że… przespaliśmy się ze sobą…
– Nie zamartwiaj się, synu. To grzech, ale nie aż tak straszny. Odmów pięć zdrowasiek i…

– Ale to nie koniec. Kilka dni później starsza sąsiadka poprosiła mnie o pomoc z komputerem. Mąż w szpitalu, a ona nie potrafiła wysłać maila do syna. Naprawiłem, już miałem wychodzić, gdy znów zaczęła się ulewa. Musiałem poczekać. No i tak jakoś od słowa do słowa… wylądowałem z nią w łóżku…
– Oj… to cięższy kaliber, ale… odmów piętnaście zdrowasiek i…

– Proszę księdza, obawiam się, że najgorsze przed nami. Wczoraj byłem ostatnim klientem u fryzjera. Skończył, miał zamykać… i znów zaczęło lać z nieba. Musiałem poczekać. I tak od słowa do słowa… No i z nim również się…
– Rzeczywiście, to poważniejsze, niż sądziłem.
– To co mam zrobić, proszę księdza?
– Cóż… Widziałem prognozę pogody… Wynocha stąd!


Wolisz posłuchać? Sprawdź tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.

,

Dwóch księży w kąpieli – Kawał o księżach

Paweł i Marek, księża z dwóch różnych parafii z okolicy, spacerowali po parku, kiedy zauważyli jezioro. Na ten widok, ksiądz Paweł zaproponował kąpiel. Marek odpowiedział:
– Ale nie mamy strojów do kąpieli!
Na te słowa Paweł odpowiedział:
– Wskoczmy do wody tak, jak nas Bóg stworzył. Marek po chwili zastanowienia zgodził się. Ubrania zostawili na brzegu i udali się na krótką kąpiel. Po kilku minutach wyszli z jeziora i wracali do miejsca, gdzie położyli odzienie.
Nagle zauważyli grupkę zbliżających się ludzi. Zawstydzony Marek szybko zakrył rękami okolice pasa. Spojrzał na bok i zauważył, że Paweł zasłonił twarz.
Na ten widok Marek krzyczy:
– Co ty robisz?! Zakryj swoje klejnoty!
Ksiądz Paweł, nie odrywając rąk od twarzy, odpowiada:
– Nie wiem, jak w twojej parafii, ale w mojej ludzie rozpoznają mnie po twarzy.


Wolisz posłuchać? Sprawdź tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.