Bóg wchodzi do baru, a tam widzi trzech facetów topiących smutki w gorzale.
Podchodzi do pierwszego i pyta:
– Czemu płaczesz?
– Straciłem pracę. Dom, rodzina, kredyt na głowie. Nie wiem, co począć.
– Nie rozpaczaj, pomogę ci. Wkrótce znajdziesz pracę.
Następnie zwraca się do drugiego faceta:
– A tobie co się stało? Czemu ci smutno?
– Dom mi się spalił.
– Nie martw się, pomogę ci. Nie minie miesiąc, jak będziesz miał nowy dom.
Podchodzi do ostatniego:
– A co z tobą? Co cię trapi?
– Eh, szkoda gadać, jestem selekcjonerem polskiej reprezentacji.
Bóg usiadł obok mężczyzny, spuścił wzrok i razem z nim zapłakał…
Wolisz posłuchać? Kliknij tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.
