kawał o seksie

Spowiedź i ulewa – Kawał o księdzu

Przygnębiony młody mężczyzna przyszedł do spowiedzi.
– Proszę księdza, zgrzeszyłem.
– Co się stało, mój synu? – pyta duchowny.

– Tydzień temu poszedłem do biblioteki. Zaczytałem się aż do zamknięcia. Kiedy miałem wychodzić, lunęło jak z cebra. Musiałem przeczekać. Razem ze mną została bibliotekarka – młoda, atrakcyjna… Tak od słowa do słowa, no i jakoś tak wyszło, że… przespaliśmy się ze sobą…
– Nie zamartwiaj się, synu. To grzech, ale nie aż tak straszny. Odmów pięć zdrowasiek i…

– Ale to nie koniec. Kilka dni później starsza sąsiadka poprosiła mnie o pomoc z komputerem. Mąż w szpitalu, a ona nie potrafiła wysłać maila do syna. Naprawiłem, już miałem wychodzić, gdy znów zaczęła się ulewa. Musiałem poczekać. No i tak jakoś od słowa do słowa… wylądowałem z nią w łóżku…
– Oj… to cięższy kaliber, ale… odmów piętnaście zdrowasiek i…

– Proszę księdza, obawiam się, że najgorsze przed nami. Wczoraj byłem ostatnim klientem u fryzjera. Skończył, miał zamykać… i znów zaczęło lać z nieba. Musiałem poczekać. I tak od słowa do słowa… No i z nim również się…
– Rzeczywiście, to poważniejsze, niż sądziłem.
– To co mam zrobić, proszę księdza?
– Cóż… Widziałem prognozę pogody… Wynocha stąd!


Wolisz posłuchać? Sprawdź tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.

,

ZIEMNIAKI! KARTOFLE! PYRY!

Rolnik z dorosłym synem jeżdżą po osiedlach i sprzedają kartofle.
– ZIEMNIAKI! ŚWIEŻE ZIEMNIAKI! – wołają pod blokiem.

Z trzeciego piętra wychyla się kobieta:
– POPROSZĘ CZTERY WORKI!

– Młody, leć na górę – mówi ojciec.
Syn dostarcza zamówienie, klientka pyta:
– Ile płacę?
– Dwie stówki.
– Ojej, nie mam…

Kobieta rozpina guzik w bluzce.
– Ale pan jest dorosły, mnie też niczego nie brakuje – może zapłacę w naturze?

– Hmmm… Wie pani, musiałbym to skonsultować z ojcem.
– Ale, no wie pan… przecież pan jest dorosły i nie potrzebuje zgody…
– Jednak wolałbym zapytać.
– Poważnie?! Dlaczego?
– Aaa… bo w zeszłym roku… siedem ton prze***aliśmy.


Wolisz posłuchać? Sprawdź tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.

,

Oszczędna gospodyni przy zapalonym świetle

Gospodarstwo otworzyło się na agroturystykę.
Jeden z budynków gospodarczych przerobili na izbę dla gości, którą wynajęło pewne małżeństwo.
Wszyscy byli zadowoleni, ale gospodyni – kobieta oszczędna z natury – nie mogła zdzierżyć, że światło w ich oknie pali się całą noc.

Rano, przy śniadaniu, pyta:
– A czemu wy tak to światło do rana palicie?
– A bo my, proszę pani, kochamy się przy zapalonym świetle.

Zaskoczyło ją to i tylko wydukała:
– Przy… Przy świetle…?
– Niech pani spróbuje.

Nazajutrz, spotykają się na podwórku.
Turysta zagaduje:
– I jak? Spodobało się?
Kobieta tylko westchnęła:
– Ech… Seks jak seks… ale za to ile dzieciaki uciechy miały!


Więcej dowcipów na wsi? – Kliknij tutaj

Wolisz posłuchać? Sprawdź tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.

Królowa u bram Nieba – Czarny humor

Królowa Matka Zjednoczonego Królestwa stanęła przed bramą Niebios.
Wita ją Święty Piotr. Przez chwilę sprawdza listę, mruczy pod nosem, a potem mówi:
– No proszę, proszę. Zapraszamy szanowną panią.
Królowa uprzejmie się przywitała, podziękowała i zapytała:
– A czy dostanę aureolkę?
– Nie, zgodnie z dyrektywą 1713/B/O/G/24 już nie rozdajemy aureolek.

Królowa zajrzała za bramę i z oburzeniem rzekła:
– Ale jak to?! Księżna Diana dostała!
Święty odwrócił się, spojrzał i powiedział:
– Aaa, to nie aureolka. To kierownica…


Dowcip pochodzi ze składanki kawałów Sprawdź całość tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.

,

Zabawa na imprezie – Zgadnij kto to!

Kiedy w poniedziałek listonosz przemierzał swoją rutynową trasę, zauważył niezły bałagan na jednym z podwórek i Jarka, właściciela, który właśnie wynosił worki pełne butelek i puszek.
Podszedł z listami i zagadał:
– Wow! Widzę, że mieliście wczoraj niezłą imprezę!
Wyraźnie zmęczony mężczyzna odpowiada:
– Taaa, ale imprezę to mieliśmy w sobotę. Dopiero dzisiaj czuję się na siłach, żeby się ruszyć. Wpadli wszyscy sąsiedzi i tak się porobiliśmy, że zaczęliśmy grać w „Zgadnij kto to”.
Zaskoczony listonosz dopytuje.
– Mówisz o tej grze dla dzieci?
– Nie, nie… Wszyscy mężczyźni wychodzą z pokoju, a potem po kolei każdy wraca ubrany tylko w prześcieradło z otworem na członka. Po czym kobiety mają zgadywać, kto to.
Listonosz rozbawiony wybucha śmiechem:
– Cholera szkoda, że mnie nie było.
Jarek kręci głową.
Wiesz, może to i lepiej. Twoje imię padło kilka razy tej nocy.


Dowcip pochodzi ze składanki kawałów Sprawdź całość tutaj!
Ten i wiele innych kawałów w nagranej wersji znajdziesz na @kawalkanalu na YouTube.
Serdecznie zapraszamy.